Czy da się zapobiec astmie alergicznej u koni?

Właściciele koni często zadają sobie pytanie, dlaczego w ostatnim czasie mamy tak duży wzrost ilości koni chorujących za astmę. Astma stała się swego rodzaju chorobą cywilizacyjną ostatnich lat. Zdarza się, że rozmawiając ze starszymi hodowcami koni, usłyszymy, że dawniej nie było takich chorób. Z tym zgodzić się nie możemy, jednak na pewno astma wśród koni zdarzała się rzadziej. Co zatem się zmieniło?

Choroba wrodzona czy cywilizacyjna?

Można powiedzieć, że wszystko, od sposobu użytkowania, po warunki utrzymania koni. Dawniej zdecydowanie popularniejsze było przebywanie wierzchowców na świeżym powietrzu, zarówno w postaci spędzania czasu na wybiegu, jak również pracy na zewnątrz. Zdecydowanie mniej popularne były hale wykorzystywane do jazdy konnej. Również dużo większa była świadomość hodowców w kwestii produkcji siana dla koni. Większość właścicieli produkowała je samodzielnie. Mogli od początku do końca procesu zadbać o najwyższą jakość ostatecznego produktu. Aktualnie najczęściej właściciele pensjonatów kupują gotowe siano o nieznanej często jakości.

Zauważa się również możliwość dziedziczenia skłonności do astmy koni. Problemem jest jednak brak wyraźnych objawów chorobowych u młodych koni. Pierwsze objawy astmy często zauważane są dopiero u koni 10 -15 – letnich. Ciężko zatem zweryfikować potencjał przenoszenia choroby przez młode ogiery. Dopiero po latach okazuje się całe linie genetyczne obciążone są skłonnościami do rozwoju choroby układu oddechowego.

Nie można również pominąć kwestii ogólnego zanieczyszczenia powietrza, mającego wpływ nie tylko na ludzi, ale również na zwierzęta. Rozwijający się intensywnie w ostatnich dziesięcioleciach przemysł oraz wzrost liczby samochodów, emitują bardzo duże ilości spalin. Często towarzyszący nam smog powoduje problemy z układem oddechowym nie tylko ludzi, ale również koni. Płuca wierzchowców z każdym oddechem pobierają około 55 litrów powietrza, a zatem potencjalnie znacznie więcej zanieczyszczeń.

Nie ignoruj pierwszych objawów!

Przeprowadzone dotychczas badania potwierdzają możliwość dziedziczenia predyspozycji do obciążenia konia astmą. Najczęściej jednak oprócz samych skłonności genetycznych, do wywołania objawów, niezbędne jest istnienie czynnika wyzwalającego. Daje to właścicielowi znaczną przewagę. Dbając o warunki otoczenia, w jakim żyje koń, możemy znacząco zmniejszyć ryzyko powstania objawów chorobowych.

Na wiele tych czynników mamy bezpośredni wpływ! Jest to między innymi poziom zapylenia w powietrzu jak i w podawanym zwierzętom sianie. Zadbanie o warunki otoczenia okazuje się być kluczowe nie tylko w zmniejszaniu nasilenia objawów u koni z już rozpoznaną chorobą, ale przede wszystkim jako działanie profilaktyczne chroniące przez rozwinięciem się choroby.

Istotne jest również nieignorowanie pierwszych niepokojących objawów. Często jest to na przykład niezbyt intensywny kaszel występujący sezonowo lub pojawiający się śluzowy wypływ z nosa. Początkowe objawy są często bardzo subtelne, ale zauważenie ich i podjęcie odpowiednich działań daje realną szanse na zatrzymanie rozwoju choroby. W momencie pojawienia się ciężkich objawów takich jak duszność czy intensywny kaszel, powstające zmiany w tkance płucnej, są już często nieodwracalne.

Astma alergiczna koni jest chorobą nieuleczalną, a dostępne leczenie zmniejsza jedynie objawy kliniczne choroby. Odpowiednio wcześnie wykryte zmiany pozwalają natomiast na szybkie wprowadzenie odczulania oraz dostosowanie warunków otoczenia pod specyficzne wymagania konia z astmą.

Dbaj o siano

Utrzymując konia w pensjonacie niestety nie mamy zbyt wielkiego wpływu na jakość siana podawanego naszemu zwierzęciu. Często jest ono co najmniej wątpliwej jakości. Wynika to często z problemów z jego dostępnością. Właściciele pensjonatów najczęściej kupują gotowy produkt. Zdarza się, że dopiero po czasie siano okazuje się na przykład mocno zapylone. Bardzo częstym scenariuszem zgłaszanym lekarzowi weterynarii, jest nasilenie objawów ze strony układu oddechowego, już po jednym sezonie karmienia zapylonym, złej jakości sianem.

Skutecznym sposobem na poprawę jakości podawanego siana jest poddanie go procesowi parowania. Na samym początku musimy rozwiać wątpliwości – proces ten nie dotyczy przygotowywania paszy objętościowej jedynie dla koni już chorych. Parowane siano mogą jeść wszystkie zwierzęta.

Ten proces obróbki stanowi podstawę profilaktyki przeciwastmatycznej dla koni. Znacząco zmniejsza ilość wdychanego pyłu i alergenów, zabija roztocza i zarodniki grzybów. Parowanie siana daje szereg korzyści nie tylko dla układu oddechowego, ale też pokarmowego. Więcej o tym procesie przeczytasz w serii artykułów “Siano bez kompromisów”. Wbrew powszechnej opinii proces ten nie musi być uciążliwy i pracochłonny. Aktualna technika pozwala na szybkie i skuteczne parowanie siana z wykorzystaniem odpowiedniego sprzętu, w tym profesjonalnych parowników siana Haygain.

Świeże powietrze nie tylko w stajni

Aktualny sposób utrzymania koni predysponuje do rozwijania się problemów ze strony układu oddechowego. Wierzchowce stosunkowo mało czasu spędzają na świeżym powietrzu. Wyjście na pastwisko jest ograniczone czasowo, często zaledwie do kilku godzin dziennie. Treningi odbywają się najczęściej na zamkniętej hali, natomiast większość dnia koń spędza w stajennym boksie.

Niestety we wszystkich tych miejscach z reguły występuje znaczne zapylenie. Warto zatem zrobić wszystko, aby zmniejszyć ilość cząsteczek kurzu w otoczeniu oraz zapewnić wierzchowcowi jak najwięcej czasu na świeżym powietrzu. Wybierajmy zatem plac do jazdy konnej lub wyjazdy w teren, natomiast podłoże w stajni zamieńmy na ortopedyczne maty Comfort STALL połączone z odpyloną ściółka z trocin lub lnu. Więcej o doborze podłoża w stajni przeczytasz w naszym artykule tutaj.

Inhalacja czy nebulizacja?

Zabieg inhalacji i nebulizacji łączy fakt, że obydwie czynności polegają na podawaniu substancji bezpośrednio do układu oddechowego. Różnią się jednak sposobem ich podawania oraz efektem terapeutycznym, jaki chcemy uzyskać. Używanie tych pojęć zamiennie, może wprowadzać w błąd. Każda nebulizacja jest inhalacją, ale nie działa to odwrotnie. Również nie każdy inhalator jest nebulizatorem. Więcej na ten temat przeczytasz w naszym artykule tutaj.

Sianokiszonka nie dla każdego!

Alternatywą dla siana jest podawanie sianokiszonki. Podczas używania sianokiszonki należy jednak zachować szczególną ostrożność. Przy nieodpowiednim procesie produkcji oraz przechowywania, może dojść do rozwoju szkodliwych bakterii oraz pleśni. Najpoważniejszym zagrożeniem jest możliwość zatrucia pałeczką jadu kiełbasianego – Clostridium botullinum. Więcej na ten temat przeczytasz w naszym artykule tutaj.

Artykuł powstał przy współpracy z doświadczonymi lekarzami weterynarii z OmniVet Rzeszów. Prawa autorskie do treści artykułu należą do spółki Inovpol i są zastrzeżone. halacja czy

 Źródła:

  • Moore-Colyer, Meriel JS, The Effect of Steaming and Soaking on the Respirable Particle, Bacteria, Mould, and Nutrient Content in Hay for Horses; Journal of Equine Veterinary Science, 2016.

  • Wyss U. Pradervand N., Steaming and soaking; Agroscope Science, 2016.

Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytania? Napisz do nas